5 sygnałów, że Twoja firma wyrosła z Excela do urlopów

Excel jest świetny — do momentu, w którym przestaje być. Pięć sygnałów, że ten moment już nastąpił.

Excel jest świetny. Do momentu, w którym przestaje być. Oto pięć sygnałów, że ten moment właśnie nastąpił:

**1. Pytanie "ile mam urlopu?" słyszysz częściej niż "dzień dobry".** Jeśli każdy pracownik musi pytać, a ktoś musi sprawdzać — to nie ewidencja, to infolinia.

**2. Dwie osoby wzięły urlop w tym samym tygodniu i nikt tego nie zauważył.** Excel nie krzyknie, że pół zespołu projektowego będzie w sierpniu na Mazurach. Kalendarz zespołu — tak.

**3. Wniosek "zatwierdzony na gębę" na korytarzu.** Szef się zgodził, nikt nie zapisał, pracownik pojechał, kadry się dowiedziały przy liście płac. Każdy ma inną wersję wydarzeń.

**4. Aktualizacja pliku wymaga jednej konkretnej osoby.** Gdy pani Ania z kadr jest na zwolnieniu, nikt nie wie, gdzie jest plik, która wersja jest aktualna i czemu makro nie działa.

**5. Koniec roku to archeologia.** Odtwarzanie, kto ile wykorzystał, z maili i pamięci — zamiast jednego raportu.

Co dalej, jeśli odhaczyłeś dwa lub więcej

Jeśli odhaczyłeś dwa lub więcej — Twoja firma już wyrosła z Excela, tylko jeszcze o tym nie wie. DayAway przenosi cały proces do jednego miejsca: wnioski, akceptacje, limity, kalendarz zespołu i raporty. Wdrożenie zajmuje jedno popołudnie, a pracownicy uczą się obsługi w minutę, bo składanie wniosku to dwa kliknięcia w telefonie.

Od 39 zł/mies. za całą firmę Załóż konto

Wszystkie artykuły · Strona główna DayAway